Check out our our lady of ostra brama selection for the very best in unique or custom, handmade pieces from our religious statuary shops.
Provided to YouTube by NAXOS of AmericaLitanie ostrobramskie (Litanies of Ostra Brama) No. 3: Agnus Dei · Iwona HossaMoniuszko, S.: Litanies of Ostra Brama N
Poniżej przedstawiamy zestawienie miejsc, które według nas są obowiązkowymi punktami do zaliczenia przy okazji wycieczki do stolicy Litwy. 1. Ostra Brama. Ostra Brama wraz z przylegającym doń murem stanowi pozostałość dawnych fortyfikacji stolicy. Wrota do pięknej wileńskiej starówki są ostatnią istniejącą obecnie bramą miejską.
Vrtne stolice. Stolice za opuštanje za van Blagovaonske stolice za van. Kad stigne toplije vrijeme, prate ih divni dani tijekom kojih možeš jesti u vani. U ponudi imamo širok asortiman vanjskih stolica koji će se lako uklopiti uz svaki stol. Pronađi savršene stolice za terasu i vrt i spremi se za uživanje pod suncem. 48 proizvodi.
Ostra Brama: WJAZD: brama ze szlabanem: torana: indyjska brama sakralna: Janusz Meissner: napisał: "Zielona brama" podwoje: stolica z Bramą Brandenburską
Príkladom je nechutenstvo, zvýšenie telesnej teploty, vracanie, hnačka či zastavenie odchodu vetrov a neprítomnosť stolice. Čo môže byť za bolesťou brucha? A čo na bolesť brucha pomôže? Čo značí, ak bolí nadbruško či pod pupkom a podbruško? Alebo, ak sa vyskytuje na ľavej či pravej strane?
Provided to YouTube by NAXOS of AmericaLitanie ostrobramskie (Litanies of Ostra Brama) No. 3: Sancta Maria, ora pro nobis · Iwona HossaMoniuszko, S.: Litanie
Centrum Ostra Brama asub Skarżysko-Kamiennas, 35 km kaugusel Świętokrzyski rahvuspargist ja 37 km kaugusel Krakowi lossist piiskopidest. iM.
Centrum Ostra Brama im. Jana Pawła II, Skarżysko-Kamienna – Rezervați cu Garanția Celui Mai Bun Preț! 94 comentarii și 12 fotografii așteaptă pe Booking.com.
Ostra Brama - DOWNLOAD MAP Operation Ostra Brama (lit. Operation Sharp Gate) was an armed conflict during World War II between the Polish Home Army and the Nazi German occupiers of Vilnius. It began on July 7, 1944, as part of a Polish national uprising, Operation Tempest, and lasted until July 14, 1944. The Germans were defeated. Victory!
iBwXt3X. W dniach 27 -29 maja 2015 r. 32 osobowa grupa turystów składająca się z uczestników i kadry Warsztatu Terapii Zajęciowej w Warce, członków stowarzyszenia „Tęcza” oraz ich podopiecznych, odwiedziła Pojezierze Suwalskie oraz stolicę Litwy- Wilno i Troki. Z Warki wyjechaliśmy w deszczowy, zimny poranek. Augustów przywitał nas chłodnym wiatrem . 1,5- godzinny rejs statkiem po jeziorach augustowskich większość grupy spędziła pod podkładem, co odważniejsi i bardziej zahartowani podziwiali urokliwe zakątki przyrody, piękne jeziora i oddychali czystym powietrzem Suwalszczyzny. Rejs zakończył się w Studzienicznej –miejscu, które odwiedził nasz Ojciec Święty Jan Paweł II. Późnym wieczorem dotarliśmy do miejsca odpoczynku- tj. Suwalskiego Ośrodka Wspierania Aktywności w Lipniaku koło Suwałk. Ośrodek bardzo nowoczesny, oddalony od dużych aglomeracji, czysty, dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych w którym zatrudnione są na różnych stanowiskach kilkanaście osób niepełnosprawnych. Każdy zmęczony i głodny zjadł przygotowaną obiadokolację i około zapadła cisza nocna w całym ośrodku, ponieważ czekała nas rano pobudka i długa droga do Troków, a następnie do Wilna. Wieczorem zrobiliśmy ponad 100 kanapek, aby nie ustać w drodze i oczywiście nie płacić w EURO. Drugiego dnia wycieczki zwiedzaliśmy miejscowości: Troki i Wilno. Słoneczna i ciepła pogoda tego dnia sprzyjała zwiedzaniu i zapoznawaniu się z pięknem i historią tych wyjątkowych miast. Po Trokach i Wilnie oprowadzała nas pani przewodnik Alina. Troki były pierwszą stolicą Litwy. W Trokach zwiedziliśmy zamek na wyspie i domy Karaimów. Karaimowie to lud pochodzenia tureckiego, sprowadzony na Litwę w XIV wieku przez Wielkiego Księcia Litewskiego Witolda. Religia Karaimów opiera się wyłącznie na Starym Testamencie. Wilno –obecna stolica Litwy- to miasto w stylu barokowym, w którym są świątynie wielu wyznań. My zwiedziliśmy kościół Świętego Piotra i Pawła, starówkę wileńską z Ostrą Bramą, Uniwersytet Wileński, Zaułek Literacki, Cerkiew Świętej Trójcy, Katedrę, Kościół Świętej Anny. Ważnym punktem tego dnia był Cmentarz na Rossie, na którym pochowani są Polacy, Litwini, Białorusini, a wśród nich miedzy innymi polscy żołnierze walczący o niepodległość. Wiele pomników i nagrobków na cmentarzu urzeka zwiedzających pięknem i wysokimi walorami architektonicznymi. Na Rosie znajduje się grobowiec matki Józefa Piłsudskiego, na którym widnieje napis „Matka i serce syna”. Delegacja WTZ złożyła biało-czerwony wieniec upamiętniający słynnego polskiego patriotę. Piątek był ostatnim dniem naszej wycieczki. Po śniadaniu i wymeldowaniu się z hotelu udaliśmy się szlakami Suwalskiego Parku Krajobrazowego na zwiedzanie północnej Suwalszczyzny. Zdobyliśmy Górę Cisową, która swą nazwę zawdzięcza rosnącym kiedyś w tym miejscu cisom. Ze względu na strome podejście nie wszyscy mogli wejść na górę i podziwiać panoramę poprzeplataną licznymi jeziorami, łąkami oraz wzniesieniami, które tworzą niepowtarzalny krajobraz Suwalszczyzny. Jadąc dalej na północ Suwalszczyzny udaliśmy się do wsi Smolniki, gdzie znajduje się punkt widokowy „u Pana Tadeusza”. Podziwialiśmy stąd północno – wschodnią część Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Kolejnym punktem naszej wycieczki było zwiedzanie najgłębszego jeziora w Polsce – jeziora Hańcza. Jest to jezioro polodowcowe, poprzecinane licznymi zatokami, co sprawia, że jest ono bardzo malownicze. Po uwieńczeniu na fotografiach jeziora udaliśmy się do osady Turtul, najstarszego miejsca osadniczego na Suwalszczyźnie. Z punktu widokowego rozpościerał się widok na jezioro oraz młyn wodny, który pracował tutaj od XVII wieku i funkcjonował jeszcze w latach 60-ych XX wieku. Na tym zakończyliśmy zwiedzanie Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Po zwiedzaniu udaliśmy się do Suwałk na obiad, gdzie zjedliśmy danie regionalne – kartacze. Prezes Stowarzyszenia „Tęcza” i kierownik WTZ podziękowały naszej pani przewodnik za bardzo ciekawe pokazanie nam Suwalszczyzny, cierpliwość i wytrwałość, a przede wszystkim za mile spędzony czas. Panie podziękowały również kierownikowi biura turystycznego za zorganizowanie naszej wycieczki. W doskonałych humorach i z bagażem wspomnień ruszyliśmy w drogę powrotną do Warki.
W XIX wieku dla poezji nawiązującej do kultu ostrobramskiego charakterystyczna jest wysoka konwencjonalizacja motywów, właściwa literaturze dewocyjnej, oraz nawiązania do Inwokacji. Jako taki, kult ostrobramski w literaturze raczej nie rozwija pogłębionej refleksji teologicznej, na którą pozwalałyby zarówno jego szczególne miejsce (symbolika bramy), jak niezwykła ikonografia obrazu (Maryja występuje na nim bez Jezusa, a więc uzyskuje pewną autonomię jako Królowa lub Bogini). Poza Ludwikiem Kondratowiczem (Władysławem Syrokomlą), autorem Hymnu do Najświętszej Panny w Ostrej Bramie / Hymnu do Maryi Ostrobramskiej, wątek kultu ostrobramskiego pojawia się u autorów uznawanych za mało ciekawych i praktycznie zapomnianych: Aleksandra Muchina (Ludwika de Perthéesa, Do Bogarodzicy Ostrobramskiej, za modlącą się dziewicę, 1845), Tadeusza Zabłockiego-Łady (Przed obrazem Najświętszej Panny Ostrobramskiej, 1846), Antoniego Kolankowskiego (Hymn do Maryi Ostrobramskiej, 1848), Ludwika Wasilewskiego (Cześć Matce Boskiej Ostrobramskiej, 1852), Gabrieli Puzyniny (Pieśń o Najśw. Pannie Maryi Ostrobramskiej, 1859). Charakterystyczne motywy tej poezji to oddawanie się Maryi w opiekę i dziękczynienie za doznane wsparcie. Maryja – patronka Wilna i Litwy – staje się w niej opiekunką sierot, w szczególności emigrantów, wygnańców i zesłańców, czyli tych, którzy przekraczają Bramę, aby opuścić miasto. Często powraca motyw obrazu, który rozświetla mroki duszy, oraz obawy przed jego zniknięciem – świadectwo lęku przed poczynaniami Rosjan, którzy mogliby zniszczyć to szczególne miejsce. Najbardziej znana w XIX wieku strofa poświęcona Maryi Ostrobramskiej to, po Inwokacji, fragment Hymnu… Syrokomli: „Maryjo Bogarodzico, Matko cierpiących nędzarzy, Co nad Jagiełłów stolicą W bramie stanęłaś na straży! Spojrzyj na tłumy skruszone, Co klęczą u stóp tej bramy: Matko pod Twoją obronę Z pokorą się uciekamy!”. W zaskakujący sposób pojawia się kult ostrobramski w utworze Joachima Lelewela Wieca Królowej Polski w Sokalu. Posiadający „gminną”, ale dramatyczną formę (dysputa) wywód nawiązujący do pieśni dziadowskich przedstawia swoistą licytację pomiędzy czczonymi w różnych regionach Polski cudownymi obrazami Maryi. Żartobliwa, nieco mizoginiczna treść (Madonny zachowują się tu jak przekupki na targu) stanowi pretekst do rozrachunku z przeszłością Rzeczypospolitej – konfliktami między różnymi regionami i stanami jako źródłem jej upadku. Pozornie prymitywna formuła tego tekstu sprzyjała popularyzacji kultu i przesłania utworu, jednak sam Lelewel żałował, że kult ten zaczął w XIX wieku przyjmować wyłącznie katolicki charakter i stawać się kartą w rozgrywkach między zwaśnionymi grupami narodowymi dawnej Rzeczypospolitej. Kult ostrobramski przedstawił w Historii o bladej dziewczynce spod Ostrej Bramy (1841) także Józef Ignacy Kraszewski, ukazując go zresztą w bardzo stereotypowy sposób. Nakreślił w opowiadaniu historię miłości dwojga osób różnych stanów: pochodzący ze szlachty wilnianin zaczyna się opiekować prostą dziewczyną-sierotą, którą pewnej nocy zastał przy modlitwie pod Ostrą Bramą. Ich relacja, wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu i niebezpieczeństwom, na jakie wystawiona jest cnota dziewczyny (spotykają się przez ponad rok sami w jej mieszkaniu, a potem Edward wynajmuje i urządza dla niej wygodne lokum na przedmieściach), przeradza się w miłość, która po okresie próby kończy się małżeństwem. Kraszewski przeciwstawia tu prostą religijność ludową (dziewczyna ma głęboki instynkt moralny, który chroni ją przed upadkiem w nierząd) wyższym formom kultury cechującym szlachtę i próbuje pomiędzy nimi mediować, przedstawiając utopię pojednania pomiędzy dwoma stanami: wyższy stan przekazuje niższemu swoją kulturę (Edward uczy – bezimienną, co charakterystyczne – dziewczynę czytać „wartościowe” książki), niższy wyższemu siłę moralną – prostotę serca i wiarę. W drugiej połowie XIX wieku, zwłaszcza w czasie przed i po powstaniu styczniowym, Ostra Brama stała się swoistą twierdzą ducha – nabożeństwa pod nią stanowiły pretekst do patriotycznych manifestacji, czemu sprzyjała przestrzeń miejska – ruchliwa uliczna arteria. Rosjanie podejmowali niekonsekwentne próby zwalczania kultu, ale nie odważyli się usunąć obrazu. Kult ostrobramski stał się jeszcze bardziej intensywny w okresie dwudziestolecia międzywojennego, przyjmując formę dziękczynienia za odzyskanie niepodległości. W kwietniu 1919 roku Józef Piłsudski wjechał konno do Wilna właśnie przez Ostrą Bramę. Kulminacją tego okresu kultu była uroczysta koronacja obrazu w roku 1927, w obecności Marszałka i Ignacego Mościckiego. Po tej uroczystości upowszechniły się także pielgrzymki do Ostrej Bramy z obszarów całej Polski, które w okresie zaborów były utrudnione. Józef Piłsudski, podobnie jak Mickiewicz, czuł się szczególnie związany z tym miejscem. Jeszcze w 1916 roku oficerowie Legionów podarowali swemu dowódcy ryngraf z wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej, który także bardzo upowszechnił się w drugiej Rzeczypospolitej. Po śmierci Marszałka urna z jego sercem przez rok spoczywała w kościele św. Teresy obok Bramy, oczekując na uroczystości pogrzebowe na Rossie. W czasie II wojny Brama nie została zniszczona, co poczytano za kolejny cud, a władze sowieckie nigdy nie odważyły się zamknąć kaplicy. Była ona czynna przez cały okres trwania ZSRS – przybywały tu pielgrzymki z Litwy i Białorusi, przez cały ten czas w kaplicy były sprawowane msze w języku litewskim i polskim. Jako patronka Litwy i Wielka Księżna Litewska Maryja Ostrobramska od XVIII wieku występuje w parze z Maryją Częstochowską, Królową Polski. Usytuowane są naprzeciwko siebie także w Kościele Mariackim w Krakowie, na witrażach Tadeusza Dmochowskiego, jako powszechnie rozpoznawalne w XIX wieku symbole tożsamości narodowej. Nabożeństwo do Maryi Ostrobramskiej znalazło wyraz w muzyce Stanisława Moniuszki, który skomponował aż cztery „litanie ostrobramskie”, i Józefa Wieniawskiego. Od pierwszej połowy XX wieku Ostra Brama wiąże się w istotny sposób z kultem Miłosierdzia Bożego nie tylko dzięki wizerunkowi Maryi, ale także dzięki obrazowi Jezusa Miłosiernego, namalowanemu według wskazówek św. Faustyny właśnie w Wilnie przez Eugeniusza Kazimirowskiego i wystawionego tu, w Ostrej Bramie, w 1935 roku. Pod tym właśnie obrazem św. Faustyna miała wizję triumfu Miłosierdzia Bożego. Kult Matki Boskiej Ostrobramskiej jest starszy od romantyzmu, ale szczególnie z nim związany. Rozpowszechniony przez Mickiewicza, związał się silnie z kultem jego osoby, a także z niepodległościowym nurtem romantyzmu i tradycją emigracyjną. Swoistym katalogiem nagromadzonych przez stulecia jego religijnych i patriotycznych znaczeń jest Litania Ostrobramska Bohdana Rudnickiego, napisana w 1987 roku, w 60. rocznicę koronacji obrazu: „Matko Boska Ostrobramska w podwójnej koronie! Matko Boska Ostrobramska z Orłem i Pogonią! Matko Boska Ostrobramska w warownej kaplicy! Matko Boska Ostrobramska z wileńskiej ulicy! Matko Boska – śliczna Panno w pozłocistej szacie! Matko Boska – moja Matko z dziecięcych zdrowasiek! Matko nasza z codziennego szkolnego pacierza! Matko Wilnian – ta z hejnału w katedralnej wieży! Matko z wierszy Adamowych, z filareckiej pieśni! Matko tych, co przy Twej Bramie ginęli we Wrześniu! Matko nasza partyzancka z ryngrafów szlacheckich! Matko ofiar zawleczonych do łagrów sowieckich! Matko armii spod Tobruku i tej spod Lenino, Tych, co szli przez Ziemię świętą na Monte Cassino! Matko Boska Ostrobramska z księżycowym sierpem! Matko Boska miłosierna dla tych, którzy cierpią! Matko w niebie królująca, ku której – stęsknione – Kroczą marszem już ostatnim, ostatnie plutony, Wyznacz trasę, trudną trasę, ale dobrze znaną: Daj nam dojść do Twego nieba poprzez Ostrą Bramę!”. Strona: 12
Z opisywanego ostatnio Kowna przenosimy się do kolejnego litewskiego miasta, a konkretnie do stolicy tego państwa, czyli Wilna. Miejscowość ta, mająca dość burzliwą historię, leżąca nawet niegdyś w granicach Rzeczpospolitej Polskiej, mimo stosunkowo niewielkiej liczby mieszkańców (niecałe 550 tysięcy) i powierzchni (400 kilometrów kwadratowych), jest największą spośród wszystkich w krajach bałtyckich. To istotny ośrodek gospodarczy, kulturalny i naukowy (z ośmioma uniwersytetami), a tutejsze Stare Miasto zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Lecz najważniejszą oraz najsłynniejszą częścią są i tak miejscowe świątynie religijne – znajdziemy chociażby ponad 40 kościołów rzymskokatolickich, 20 cerkwi prawosławnych, kościoły protestanckie, 3 synagogi żydowskie czy kienesę karaimską. A co z pozostałymi, typowymi atrakcjami turystycznymi? Czy natrafimy również na takie? Zapraszam do czytania! 😉 Zaczynamy jednak inaczej, zupełnie nietradycyjnie. Otóż na start idzie Užupis Art Incubator, a więc leżąca na Zarzeczu galeria sztuki. To wyjątkowa i nieszablonowa organizacja otwarta dla publiczności, prezentująca rzeźby i inne przeróżne dzieła tuż przy rzece Wilejka. Ale eksponatów tych w żadnym razie nie zaliczymy do zwyczajnych, konwencjonalnych. Bo czy takie określenia pasują do połamanych fortepianów, zawieszonej pod mostem huśtawki lub unoszącej się na wodzie rozpłatanej marmurowej głowie? No nie powiedziałbym. 😛 Ponadto bezpośrednio obok stoi Sobór Przeczystej Bogurodzicy, który dodatkowo upiększa ten już niezwykły i oryginalny krajobraz. Pozostajemy w podobnych klimatach i przenosimy się na ulicę Literacką (Literatų gatvė), której nazwa powstała prawdopodobnie dopiero w pierwszej połowie XIX wieku na cześć mieszkającego w tej dzielnicy Adama Mickiewicza. Lecz nie to jest najciekawsze, a 2009 rok, kiedy mające tu swoją siedzibę Centrum Sztuki Współczesnej wyszło z inicjatywą ożywienia terenu. W stale rozrastającym się projekcie wzięło udział ponad 150 twórców, a każdy z nich wybrał przynajmniej jednego ulubionego pisarza i poświęcił mu swoje malutkie dzieło. Sądzę, że plan uatrakcyjnienia uliczki wyszedł w stu procentach, a miniaturowe prace skutecznie przyciągają uwagę przechodniów. Znajdziemy oczywiście też trochę polskich akcentów, jednak o tym już w poniższej galerii. 😉 Czas na inaugurację świątynną i od razu podwójną ich porcję, ponieważ następnym punktem są położone bezpośrednio obok siebie Kościół św. Anny oraz Kościół św. Franciszka i św. Bernarda. Efektowniej prezentuje się niewątpliwie ten pierwszy obiekt, a podobno tak niegdyś spodobał się on Napoleonowi, iż nawet chciał przenieść go do Paryża. Trudno się temu dziwić, bowiem potężna, koronkowa, ceglana fasada robi ogromne wrażenie. Niestety nie udało mi się wejść do środka, gdyż akurat wrota były zamknięte. I teraz wkracza druga budowla sakralna. W jej wnętrzu natychmiast dostrzec można średniowieczne pochodzenie, zwłaszcza że nie jest ono jakoś specjalnie odnawiane. Oprócz tego ujrzymy masę ołtarzy i kilka nietuzinkowych kaplic. Tu ponownie swoje 5 minut ma Adam Mickiewicz, bo przed opisywanymi konstrukcjami stoi jego pomnik.;) Do najbardziej znanych miejsc w Wilnie zalicza się bezsprzecznie Góra Trzykrzyska, o której na pewno słyszało wielu. Czy jednak wiecie, skąd na wzniesieniu wzięły się owe trzy krzyże? Otóż zgodnie z legendą, w XIV wieku na szczycie umęczono siedmiu franciszkanów – czterech strącono do rzeki Wilejki, zaś ciała pozostałej trójki pozostawiono na krzyżach. I właśnie dla upamiętnienia ich męczeństwa ustawiono te symbole, najpierw drewniane, a później betonowe. Lecz w tym przypadku słowo klucz to „legenda”, bowiem tak naprawdę nie ma ona potwierdzenia w żadnych źródłach historycznych. Jaka nie byłaby geneza, obecnie góra stanowi jedną z głównych atrakcji litewskiej stolicy. Czy w rzeczywistości jest aż tak interesująca? W moim odczuciu nie do końca. Ok, roztaczają się stąd ciekawe widoki, ale te obejrzymy też z innych rejonów, a same krucyfiksy nie wyglądają jakoś szczególnie wyjątkowo, przede wszystkim z bliska. A skoro mowa o punktach widokowych, najlepszą lokalizacją na ich podziwianie będzie chyba Góra Giedymina i tereny Zamku Górnego. Z wybudowanej za panowania księcia Witolda w 1409 roku warowni, w skutek burzliwej przeszłości, ostała się niestety jedynie Baszta Giedymina, z tarasem obserwacyjnym na szczycie i powiewającą tam flagą Litwy. We wnętrzu wieży mieści się ponadto muzeum, gdzie na odwiedzających czeka chociażby schemat bitwy pod Grunwaldem, krzyżackie sztandary czy masa elementów wyposażenia rycerskiego. Aczkolwiek nie ma co nastawiać się na zbyt wiele, wszakże to zaledwie jedna baszta, która z zamkiem z prawdziwego zdarzenia nie ma dużo wspólnego. Był Zamek Górny, to teraz schodzimy odrobinę w dół i docieramy do Zamku Dolnego – zrekonstruowanej dawnej siedziby Wielkich Książąt Litewskich i królów polskich. Znajduje się on na Placu Katedralnym, czyli zdecydowanie najpiękniejszym skwerze Wilna. Ale wspomniany obiekt jest raptem fragmentem całości, która wywiera tak duże wrażenie. Jeszcze większy udział ma w tym Bazylika archikatedralna św. Stanisława Biskupa i św. Władysława, a więc wspaniała katolicka świątynia będąca miejscem pochówku niektórych z dawnych władców Litwy i Polski. W tym wypadku nie liczy się tylko wartość historyczna, gdyż sama prezencja kościoła wywołuje niemały zachwyt. Wystarczy na niego spojrzeć – wobec interesującej kolumnowej fasady ze zdobionym frontonem, licznych efektownych rzeźb i wolnostojącej dzwonnicy nie sposób przejść obojętnie. Nie dodając już nawet nic o wnętrzu i mieszczących się tam fantastycznych kaplicach czy cudownych organach. Powiedzmy sobie krótko i jak najbardziej szczerze – obowiązkowy punkt podczas zwiedzania najważniejszego miasta kraju naszych północno-wschodnich sąsiadów. 🙂 Pozostając w podobnych klimatach przechodzimy szybko do Kościoła Świętego Ducha. Tu nie ma sensu zbytnio rozpisywać się o stronie zewnętrznej, bo niemalże wciśnięta w zwartą zabudowę ulicy konstrukcja nie wyróżnia się niczym szczególnym. Cała magia kryje się w środku, gdzie wszechobecne złocenia, rzeźbiarskie zdobienia, wspaniałe ołtarze, zjawiskowe kaplice, kolorowe ściany i inne elementy można podziwiać godzinami. Przed moją wizytą miałem namierzonych wiele fenomenalnych budowli sakralnych, lecz tego konkretnego nie i być może temu wywołał we mnie tak pozytywne odczucia. Po krótkim namyśle sądzę, że jednak nie to było podstawowym powodem – wpływ na to miał fakt, iż jego wnętrze jest po prostu totalnie urzekające oraz olśniewające. Takie niespodzianki są zawsze mile widziane i chciałoby się trafiać na nie jak najczęściej. 😉 Okazuje się, że opisany przed chwilą Kościół Świętego Ducha nie jest jedyną wileńską świątynią pod tym wezwaniem. Kolejna to znajdująca się w pobliżu Ostrej Bramy Cerkiew Świętego Ducha – najatrakcyjniejszy z tutejszych obiektów sakralnych wyznania prawosławnego. I ponownie kluczową rolę odgrywa wnętrze, a tam przede wszystkim barokowy ikonostas w oryginalnym i raczej niecodziennym zielonym kolorze oraz przechowywane w głównej nawie relikwie męczenników wileńskich – Jana, Antoniego i Eustachego. Poza tym w wystroju widać wyraźny wpływ architektury kościołów katolickich, przez co znacząco różni się on od chociażby tych, które odwiedzałem w Bukareszcie. Co ciekawe, w miejscu tym do dnia dzisiejszego, nieprzerwanie od 1609 roku, działa męski klasztor o tej samej nazwie. Pora na kulminację, czyli chyba najbardziej znany punkt całego Wilna – Ostrą Bramę. Gotyckie wrota, wzniesione na początku XVI wieku, wraz z przylegającym do niej fragmentem muru obronnego są jedyną pozostałością dawnych fortyfikacji miejskich. Najistotniejsza jest jednak bez wątpienia Kaplica Ostrobramska z cudownym obrazem Matki Boskiej. Związane są z nim różne legendy, lecz skupiają się one zwłaszcza na czuwaniu Maryi Panny nad miejscową ludnością podczas najazdów wojsk rosyjskich. W kaplicy regularnie odprawiane są msze święte, także w języku polskim, a ją samą w znacznej części przystrojono olśniewającymi srebrnymi serduszkami. Z Ostrą Bramą łączy się bezpośrednio jeszcze przepiękny Kościół św. Teresy, zwany potocznie często właśnie Ostrobramskim. Rokokowe, bogato zdobione wnętrze z fantastycznym ołtarzem i freskami przedstawiającymi żywot patronki świątyni to następna zapierająca dech w piersiach budowla sakralna, a w połączeniu z niezwykle ważną i zasłużoną bramą definitywnie kluczowe miejsce litewskiej stolicy dla każdego chrześcijanina. Na koniec zostały dwie świątynie położone nieco dalej od centrum miasta, o których także muszę powiedzieć parę słów. Zacznijmy od krótkiej wzmianki o wybudowanej na Górze Bouffałowej Cerkwi Świętych Konstantyna i Michała, bo wobec jej efektownej fasady wręcz nie wolno przejść obojętnie. Wzniesiona na planie krzyża greckiego konstrukcja z pięcioma ciekawymi kopułami oraz licznymi zdobieniami zdecydowanie wyróżnia się na tle innych obiektów Wilna i naprawdę warto rzucić na nią okiem zarówno z bliska, jak i z daleka. 😛 Drugą budowlą sakralną, o której wręcz muszę opowiedzieć, będzie Kościół św. Piotra i Pawła na Antokolu. Mimo że w tym przypadku architektura zewnętrzna również jest interesująca, ja skupię się zwłaszcza na wnętrzu, ponieważ te należy do całkowicie wyjątkowych i niepowtarzalnych, a podobnego nie sposób chyba znaleźć nigdzie indziej. Co mam na myśli? Otóż w środku nie ujrzymy żadnych złotych zdobień czy fresków, ba, nie ma tam nawet głównego ołtarza, gdyż zastąpiony został obrazem pożegnania patronów świątyni. Zobaczymy natomiast wszechobecną biel, a na wystrój składa się 2 tysiące rzeźb stiukowych o tematyce biblijnej, mitologicznej i historycznej. 2 tysiące! Totalnie nieziemski widok. Takich miejsc nie ogląda się często. Z czystym sumieniem i z pełnym przekonaniem śmiem twierdzić, iż to najpiękniejszy i najbardziej zjawiskowy ze wszystkich wileńskich kościołów. Po prostu wow! 😮 Tyle z głównych atrakcji Wilna, jednak zgodnie z tradycją na koniec jeszcze fotogaleria skupiająca się na punktach, które nie znalazły się w relacji, a też warto o nich wspomnieć, a przynajmniej na nie spojrzeć. Tym razem podzielona będzie na dwie części. I natychmiast przejdźmy do pierwszej z nich, skupiającej się na nie zawartych w tekście obiektach religijnych, bo mimo iż już pojawiło się ich całkiem sporo, to litewska stolica, co napomknąłem we wstępie, jest prawdziwą skarbnicą tego typu konstrukcji. A w drugiej transzy znajdą się wszystkie pozostałe atrakcje, od przeróżnych pomników i budynków świeckich, po sztukę uliczną z interesującymi wielkoformatowymi przykładami murali na czele. Oto one. 😉 Zanim przejdę do podsumowania, jeszcze kilka słów o Trokach, czyli niewielkim miasteczku położonym niecałe 30 kilometrów od Wilna. Dlaczego o nim mówię? Otóż znajduje się tu fantastyczny, wzniesiony na wysepce na jeziorze Galwe zamek. Wizyta w stolicy Litwy często połączona jest właśnie ze zwiedzaniem tej warowni, do czego i ja gorąco zachęcam. Monumentalna struktura w niesamowicie malowniczej scenerii robi naprawdę ogromne wrażenie i z pewnością ukontentuje każdego turystę. A gdyby ktoś chciałby mocniej wczuć się w klimat i niejako przenieść się w dawne czasy, to może wstąpić do mieszczącego się we wnętrzu twierdzy muzeum lub wziąć udział w cyklicznie organizowanych rekonstrukcjach historycznych poświęconych średniowieczu. Mam nadzieję, że choć odrobinę Was przekonałem, a jeśli wciąż macie wątpliwości, spójrzcie tylko na poniższe zdjęcia. 😉 Co więc powiedzieć o Wilnie na koniec? Nie da się ukryć, iż główną część tutejszych ciekawych punktów stanowią świątynie. Nie znaczy to jednak, że kierunek ten przypadnie do gustu jedynie ludziom wierzącym. Owszem, ci prawdopodobnie „wyciągną” z wizyty trochę więcej, szczególnie przeżyć duchowych, lecz zważywszy na jakość architektury i wystrój wnętrz, od strony czysto wizualnej powinno spodobać się wszystkim. Ponadto na dość dobrym poziomie stoi sztuka uliczna, z dostępnych wzniesień podziwiać można piękne panoramy miasta, które wraz z zamkami, mam na myśli zwłaszcza trocki, gwarantują niezapomniane scenerie i doznania. Oczywiście pod względem atrakcyjności stolica Litwy nie otrzyma noty 10 na 10, nawet nie 9, mimo tego jest niewątpliwie interesującym miejscem na jednodniowy wypad. 🙂
Stolica z basztą Giedymina i Ostrą Bramą krzyżówka krzyżówka, szarada, hasło do krzyżówki, odpowiedzi, Źródła danych Serwis wykorzystuje bazę danych plWordNet na licencji Algorytm generowania krzyżówek na licencji MIT. Warunki użycia Dane zamieszczone są bez jakiejkolwiek gwarancji co do ich dokładności, poprawności, aktualności, zupełności czy też przydatności w jakimkolwiek celu.
stolica z ostrą bramą