W przypadku zwierząt, które przyzwyczajone były do załatwiania w określonym miejscu klatki – a zwykle chomiki preferują jeden kąt na załatwianie swoich potrzeb – sprawa przyzwyczajenia jest dość prosta. Ustawiamy kuwetę dokładnie w miejscu, w którym zwierzę się załatwiało i wypełniamy nieco nasiąkniętym moczem podłożem.
Jeżeli nauczymy królika "prosić" , możemy przejść skoków . Uczymy królika skoków w taki sposób : 1. Najpierw ustawiamy stosunkowo niską przeszkodę . 2. Potem za pomocą smakołyka zachęcamy królika do przeskoczenia przez przeszkodę . 3. Jeżeli mu się uda podwyższamy poprzeczkę .
Jak nauczyć kota korzystać z kuwety – najważniejsze zasady. Aby nauczyć kota używania kuwety, należy wkładać go do niej nawet kilkanaście razy dziennie. Czynność tą wykonujemy zwłaszcza wówczas, gdy zauważamy, że szuka on miejsca, by załatwić swoje potrzeby. Kuweta powinna znajdować się w ustronnym miejscu.
2022-09-30 10:03:00. Jak nauczyć kota „robić” do kuwety? Krok pierwszy: wybór kuwety. W przypadku kotów tzw. trening czystości jest bardzo prostym zadaniem. Z pomocą przychodzi nam koci instynkt, który nakazuje pupilom zakopywać swoje odchody. Potrafią to zrobić już kilkutygodniowe kocięta. Zasad toalety uczą się, obserwując
Badania wszystkie w normie są. Zmiany żwirku, kuwety różnego rodzaju rozstawione po mieszkaniu nie pomogły, kot sika tylko do jednej, a dwójkę robi w coraz nowych miejscach. Teraz, gdy już są wyniki badań i są w normie, szukamy behawiorysty. Kotek poza tym problemem zachowuje się jak dawniej, wesoły, ciekawski, mruczy.
Szkolenie krok po kroku. 4.1 Przed rozpoczęciem szkolenia. 4.2 Krok pierwszy – rozpoczynamy naukę! 4.3 Krok drugi – montaż nakładki na sedes. 4.4 Krok trzeci – postępy i usuwanie kręgów z nakładki. 4.5 Krok czwarty – cel osiągnięty! 5 Kot korzysta z toalety – ciesz się efektami! 5.1 Kot na sedesie – sukces szkoleniowy.
Jak przyrządzić królika – sekret tkwi w marynacie. Dodaje nie tylko smaku, ale sprawia też, że mięso staje się miękkie i soczyste. Skład marynaty zależy wyłącznie od inwencji kucharza. Warto pamiętać, że zbyt duża ilość intensywnych dodatków może zdominować łagodny smak królika. Wystarczy odrobina maślanki, tymianku
Jak nauczyć mojego szczeniaka załatwiać się w wyznaczone miejsce np.do kuwety? 2013-02-22 19:55:39; Jak nauczyc szczeniaka nie sikania w domu i załatwiania się na dworze? 2011-06-01 16:21:36; Jak nauczyc szczeniaka? 2011-07-17 13:13:54; jak nauczyć szczeniaka sikania na dworze? 2010-02-15 15:21:34; Jak nauczyć kota sikania do kuwety
Kiedy już nauczymy się wychodzić do pożądanej pozycji, kolejnym problemem jest jak najdłuższe utrzymanie się w niej. Tutaj zaczyna się prawdziwa trudność, a w grę wchodzi balans całego ciała. Warto jednak zwrócić uwagę na delikatne skręcanie kierownicy, wychylanie kolan do wewnątrz lub na zewnątrz oraz ruch bioder.
Za to z moją jest inaczej. Kiedy chce załatwić potrzeby, gdzie by nie była wraca do klatki. Jeśli mam ją na rękach zaczyna się wiercić lub gryźć, wtedy wiem że mam ją zanieść do klatki. Jak skończy wychodzi i biorę ją spowrotem. Nie wiem jak się tego nauczyła, bo ja jej tego nie uczyłem.
LLm35ho.
Jak przyrządzić królika? Przepis na królika nie należy do najprostszych, ale smak dania z pewnością wynagrodzi nam wysiłek. Trudne do zdobycia królicze mięso jest znakomite w smaku. Białe, delikatne, rozpływa się w ustach. Zdecydowanie warto go spróbować. Podpowiadamy, jak przyrządzić królika! opublikowany: | wyświetlono: 25367 Jak przyrządzić królika? / fot. Stockfood Królik jest niedoceniany we współczesnej polskiej kuchni, a szkoda, bo to pyszne chude mięso, które ma dużą wartość odżywczą. Jest chude (4-8 % tłuszczu) i co bardzo ważne lekkostrawne. Zawiera 20 % białka, czyli więcej od wołowiny i wieprzowiny. Organizm ludzki przyswaja je w 92 % (białko z mięsa wołowego przyswajane jest w 62%). Przepis na królika – pyszne mięso! Polskie książki kucharskie nie podają za dużo przepisów na przyrządzenie królika, w odróżnieniu od francuskich i włoskich. Do ulubionych dań Francuzów należą między innymi parówki z królika, w smaku nie do odróżnienia od cielęcych. W polskiej kuchni królik pojawia się najczęściej przy okazji świąt. Rzeczywiście, królik w śmietanie czy po prostu upieczone kawałki mięsa to doskonały pomysł na wystawny świąteczny obiad. Warto też jeść królika od czasu do czasu po prostu bez okazji. Smak i wartości odżywcze tego mięsa są nie do przecenienia. Jak przygotować królika do gotowania? Jeśli zdobyliśmy dzikiego królika najpierw musimy zdjąć z niego skórę, potem powinniśmy ułożyć go na grubym papierze, przeciąć jego jamę brzuszną i wyjąć wnętrzności. Odciąć jelita przy otworze odbytowym. Płuca, serce i nerki odkłada się do miski. Z wątroby ostrożnie wycina się woreczek żółciowy, gdyby pękł mięso stałoby się gorzkie. Niejadalne części należy usunąć wraz z papierem. Następnie królika należy bardzo starannie opłukać pod bieżącą wodą. Płukanie zakończyć, gdy woda będzie lekko zabarwiona, wtedy odcisnąć z wody i obsuszyć ścierką. Jak przyrządzić królika – podział mięsa Gdy kupimy królika w całości, do gotowania musimy go podzielić. Tuszę królika dzieli się w następujący sposób: od combra odcina się mięśnie jamy brzusznej, comber (część lędźwiową z grzbietu) odrąbuje się wraz z udami, usuwa powięzi i wkłada do zaprawy octowej lub z warzyw. Najbardziej ceniona jest tylna część dzikiego królika, mięso z przedniej części często jest twarde. Zmiękczenie mięsa z przedniej części wymaga długiego gotowania, z takiego mięsa można przyrządzić potrawkę. Można też je zmielić wraz z gotowanymi jadalnymi narządami wewnętrznymi, jak płuca, serce, wątroba i nerki, i sporządzić z nich pasztety lub masę mięsną. Jak przyrządzić królika na obiad? - królik w śmietanie Jednym z najlepszych przepisów na królika jest przyrządzenie go w śmietanie. Comber z królika z udami należy ułożyć w naczyniu emaliowanym lub misce kamiennej, zalać ostudzoną bejcą i postawić w chłodnym miejscu. Bejcować 2-4 dni, codziennie obracając. Wyjęte z bejcy mięso opłukać, naszpikować słoniną i posolić. W brytfannie rozgrzać tłuszcz, ułożyć mięso, polać tłuszczem i podlać wodą. Jak przyrządzić królika? Królika najlepiej piec w głębokiej brytfannie lub naczyniu żaroodpornym. Takie naczynie jest uniwersalne i z pewnością przyda się w kuchni. Naczynie wstawić do gorącego piekarnika. Piec ok. 2 godzin do miękkości, polewając sosem z pieczenie. Wyparowany sos uzupełnić wodą. Mięso wyjąć, podzielić na kawałki, ułożyć w całości na ogrzanym, podłużnym półmisku. Pozostały sos z pieczenia zaprawić mąką, zagotować, połączyć ze śmietaną i w razie potrzeby dosolić do smaku. Ułożone na półmisku mięso oblać sosem. Podawać z ziemniakami lub makaronem i burakami, można również podać z borówkami, chrzanem albo sałatą z czerwonej kapusty.
Niewinna puszysta kuleczka z dnia na dzień zamienia się w agresywne zwierzę, które atakuje domowników i nie pozwala się dotknąć? Taki scenariusz, kiedy ukochany królik miniaturka staje się nieposkromionym rozbójnikiem, do którego boimy się podejść, nie należy do rzadkości. Dlaczego tak się dzieje i przede wszystkim – co możemy zrobić, żeby nasz pupil na powrót był spokojnym i przyjaznym futrzakiem?Jak poradzić sobie z agresją u królika? Jak podaje House Rabbit Society, w 99 proc. przypadków agresja nie jest wynikiem genów, lecz wyuczonego zachowania. Jest to i dobra, i zła wiadomość. Dobra, bo możliwe jest zmodyfikowanie postępowania i nawyków pupila. Zła – bo oznacza to, że jego agresja prawdopodobnie wynika z błędów popełnianych przez nas – właścicieli i domowników (bądź jeśli królika adoptowaliśmy – z przewinień poprzednich właścicieli). W takiej sytuacji gryzienie i atakowanie jest reakcją na naszą akcję, czyli zachowanie, które królika stresuje, irytuje bądź którego się boi. Na początek warto wspomnieć jednak o przyczynach, które nie należą raczej ani do pierwszej, ani do drugiej grupy. Mianowicie – choroby, terytorializm i dojrzewanie płciowe. Agresja może mieć swoje źródło w złym samopoczuciu gryzonia, dlatego jeśli z dnia na dzień pupil zaczyna gryźć i drapać, konieczna jest wizyta u weterynarza. Lekarz powinien dokładnie przyjrzeć się futrzakowi, wykonać niezbędne badania. Być może królik atakuje, bo nie radzi sobie z bólem związanym z zapaleniem pęcherza moczowego, ze świądem wynikającym z choroby skóry, bądź z niepewnością i lękiem, jakie są efektem pogarszającego się wzroku czy słuchu. Bardzo często niepożądane zachowania ujawniają się w okolicach miesiąca życia królika. W takiej sytuacji można podejrzewać, że powodem jest wkroczenie w okres dojrzewania i związana z nim hormonalna burza. Agresja o takim podłożu zwykle silniej uwidacznia się u samiczek, samce natomiast mogą zacząć znaczyć terytorium moczem bądź... podejmować próby kopulacji z naszymi nogami. W takim przypadku najbardziej rozsądnym rozwiązaniem problemu jest poddanie pupila zabiegowi kastracji (sterylizacji). Na uwadze należy też mieć instynkt terytorialny królika. Już samo słowo „instynkt” powinno nam zasugerować, że określone zachowania wynikają z natury gryzonia i w żaden sposób nie można ich zmodyfikować – jedynym wyjściem jest zaakceptowanie ich. Jeśli więc futrzak atakuje nasze dłonie, gdy próbujemy wyciągnąć go z klatki bądź włożyć do niej miskę z jedzeniem, to znak, że królik broni swojego terytorium. I właśnie tak należy traktować klatkę – jako prywatne terytorium pupila, w które powinniśmy ingerować w jak najmniejszym stopniu. Królik powinien więc opuszczać lokum wtedy, kiedy to on ma na to ochotę, a czyścić klatkę możemy wtedy, gdy w niej go nie ma (bo np. właśnie hasa sobie po pokoju). Kiedy królik gryzieniem próbuje wymusić na nas określone postępowanie (np. przesunięcie się, bo stoimy mu na drodze), postarajmy się nie reagować. Nagły ruch dodatkowo go wystraszy, ustąpienie z kolei sprawi, że spotęgowana zostanie jego chęć dominacji, najlepiej więc stać tam, gdzie stoimy (warto na czas „walki” z agresywnymi zachowaniami gryzonia zakładać grubsze i wyższe skarpetki, które uchronią nas przed bolesnymi ranami). Teraz skupmy się na agresji, która wynika z naszych własnych błędów. Warto pamiętać, że królik w sytuacji zagrożenia może zareagować na trzy sposoby. Może znieruchomieć (w naturalnym środowisku ta strategia pozwala mu stać się „niewidocznym” dla polującego na niego drapieżnika), może gwałtownie odskoczyć i uciec, ale może też zaatakować. Jeśli więc nasz pupil gryzie i atakuje, to znak, że warunki, jakie mu zapewniamy, nie odpowiadają jego potrzebom. Trzeba dokładnie przyglądać się jego zachowaniu i spróbować określić te sytuacje, które wpędzają pupila w stres i niepokój. Królik może więc bać się gwałtownych ruchów czy nieoczekiwanych głośnych dźwięków. Jeśli w domu są dzieci, warto zwrócić uwagę, czy obchodzą się z nim delikatnie, czy nie noszą go i głaskają wbrew jego woli, czy nie wyjmują na siłę z klatki. Tym, czego króliki nie lubią, jest również droczenie się przy pomocy jedzenia – kiedy nadchodzi pora posiłku, trzeba miskę z karmą po prostu położyć na ziemi, bez kuszenia pupila, podsuwania mu pod nos jedzenia, a później zabierania go. Należy zastanowić się, czy źródłem agresji u futrzaka nie jest po prostu nuda i nierozładowana energia. Pytanie nie brzmi – czy wypuszczać królika z klatki, lecz – jak często to robić. Każdego dnia gryzoń musi mieć zapewnioną możliwość wybiegania się po pokoju, a jeśli mamy ogród – warto zabrać go na spacer bądź urządzić mu w nim „zagrodę”. Dla urozmaicenia warto również podrzucić pupilowi kilka zabawek. W sklepie zoologicznym znajdziemy mnóstwo tego typu akcesoriów: od tuneli, przez kulki z dzwonkiem, po sizalowe gryzaki-marchewki. Pamiętajmy też, że gryzoń potrzebuje naszego towarzystwa. Podgryzanie naszych stóp może być właśnie próbą zwrócenia na siebie uwagi, metodą na powiedzenie: „hej, tu jestem, pobaw się ze mną!”. Kluczowe dla wyeliminowania agresji u królika jest traktowanie go z sympatią i miłością, mimo że czasem mamy ochotę pacnąć go po nosie. Nie róbmy tego – agresja rodzi agresję. Zachowujmy się spokojnie, mówmy (!) do pupila łagodnym i miłym głosem, nie wykonujmy przy nim gwałtownych ruchów, nie głaszczmy, jeśli tego nie chce. Codziennie usiądźmy na podłodze, tak aby mógł podejść do nas, kiedy to on będzie miał ochotę, a jeśli pozwoli na głaskanie – róbmy to. I przede wszystkim pamiętajmy, że najważniejsza jest cierpliwość – pozbycie się utrwalonych negatywnych nawyków to czasochłonny proces. Tekst: Małgorzata Przybyłowicz-Nowak Zdjęcie: Źródło:
Króliki zazwyczaj na swoja toaletę wybierają sobie jedno miejsce w klatce, bądź w innym miejscu. Naszym zamiarem jest zachęcenie uszatka aby kuwetę zaakceptował jako swoja toaletę. Na rynku dostępne są rożne kuwety począwszy od wielkości, kształtów po kolory. Osobiście uważam ,że im większa tym lepiej. Popularne trójkątne(narożne), często się nie sprawdzają, gdyż nie są wygodne. Są małe dorastający uchol korzystając z niej może mieć problemy z usadowieniem. Są również kuwety z sepatorem moczu. Królik załatwia się na plastikowej kratce po czym mocz przelatuje przez nią i zostaje wchłonięty przez żwirek, a bobki zostają na kratce przy czym bardzo łatwo można je na bieżąco usunąć przy użyciu łopatki. Kuwetę najlepiej wyłożyć żwirkiem nie zbrylającym się, jest on bezpieczny dla uszatkow. Po nasiąknięciu moczem nie zbryla się , wręcz przeciwnie rozpada się na drobne kawałki, pochłaniając zapach moczu. Można również wyłożyć ją ręcznikami papierowymi, przy czym oczywiście należy na bieżąco usuwać namoknięty papier. Zdecydowanie odradzamy: trociny( nie estetyczne, unoszący się z nich pyłek jest zagrożeniem dla zdrowia) żwirek zbrylający( po dostaniu się do organizmu pod wpływem wilgoci pęcznieje przy czym wyrządza nie Male szkody) ściółki z kamyków( są bardzo nie wygodne, co odstrasza uszatki, a zarazem może Kaleczyc łapki,) ściółki z siana ( choć wydaje się atrakcyjna bo Kicek może sobie podjeść podczas siusiania, to stanowi poważne zagrożenie zdrowotne. W namokniętym sianie rozwijają się bakterie oraz larwy much). Żwirki, ściółki i podkłady dla naszych króliczków. (aktualizacja Mamy ogromny wybór w sklepach zoologicznych i internetowych. Jaki żwirek kupić, który dobrze chłonie, bardziej się opłaca, jaki podpasuje mojemu królikowi ? Zrobiłam podstawowy zestaw, każdy na pewno znajdzie cos dla "siebie". Kupując zwróćcie uwagę na zapach ściółki. Nie Wam ma się podobać, musi on być przyjemny dla królika, który w niej przebywa. Uszaki czują 5 razy lepiej niż człowiek, a wiec to co dla nas jest mile dla królika może być zbyt agresywne. Wszelkim aromatyzowanym cudakom mówimy NIE. Żwirek drewniany typu Pinio , Drewus, Pigwa, Hilton itp. Pojemność 5-10 l. Jest wytwarzany z trocin, ścinków i wiórków drewnianych. Jeden z najczęściej używanych żwirków wśród zakroliczonych, ładnie pachnie drzewem, mało pylący, nie brudzi futerka ani otoczenia, pochlania dużo wilgoci i starcza na długo. Nadaje się jako podłoże do kuwety, na cała klatkę jest zbyt twardy. Jeśli chcemy go użyć do klatki na balkonie bądź w ogrodzie na całej wannie, należy na wierzch położyć warstwę słomy lub ściółki uzupełniającej. Żwirek drewniany. Źródło zdjęcia: Pellet do kominków. Surowcem do ich produkcji są trociny, ścinki i wióry powstałe przy obróbce drewna. Niczym się nie rożni od żwirków drewnianych, a jest sporo tańszy. Nie powinien zawierać żadnych chemicznych dodatków , jest prasowany ta sama metoda co żwirki dla zwierząt. Tak samo wchłania wilgoć, jest wydajny, nie pyli, nie brudzi. Stosujemy go tak samo jak Pinio itp. Żwirek kominkowy. Źródło zdjęcia: Ściółka bawełniana. Nie nadaje się na cala klatkę ponieważ miesza się z sianem i zielenina i powstaje jeden wielki śmietnik. Poza tym ściółka jest dosyć droga. Nie pyli, ani nie wypada z kuwety, mięciutka dla łapek, niestety słabo wchłania mocz i czuć to gdy przechodzi się koło klatki. Alternatywą byłoby najpierw wsypać żwirek drewniany do kuwety, a na to położyć ściółkę bawełnianą. Nadaje się dla króliczych alergików i uszaków z katarkiem. Na kilku forach czytałam ostrzeżenie, ze zjedzona przez królika ściółka doprowadziła do poważnych komplikacji zdrowotnych. Granulat z kolb kukurydzy Chipsi mais , Zolux i inne. Robiony jest z kaczanów kukurydzy. Jego plusem jest , ze jest lekki. Świetnie nadaje się do kuwety, nie pachnie, nie pyli, nie przyczepia się do futerka, dobrze wchłania płyn . Starcza na długo jeśli jest używany tylko do kuwety, na całą klatkę nie za bardzo się opłaca, ale oczywiście można nim ja wysypać i codziennie czyścić kącik toaletowy. Żwirek jest bardzo drobny, dlatego królik podczas wyskakiwania rozsypuje go trochę. Jeszcze jedno, im drobniejszy żwirek tym bardziej królik ma ochotę w nim kopać. Dużym minusem jest dodany w żwirkach Zolux aromat, zachęca on króliki do jedzenia ściółki. Ja miałam bezzapachowy, a mimo wszystko króliki go jadły, pies też :/ Granulat z kolby kukurydzy. Źródło zdjęcia: Prywatne archiwum Nuny Trociny. Robione są przeważnie z drzew iglastych, ale można też dostać trociny z drzew liściastych. Dosyć mocno pachną, są miękkie i przyjazne dla łapek. Średnio chłoną mocz, szybko przemakają i zaczyna brzydko pachnieć w okolicy klatki. Nie polecamy dla królików i świnek ponieważ oprócz tego , że wiórki bardzo się roznoszą wokół to jeszcze drobinki trocin drążnia oczy i nos królika, wrażliwe króliki reagują kichaniem i katarkiem, niektóre dostają zapalenia spojówek. Trociny. Źródło zdjęcia: Słoma. To łodygi i liście zboża, nie przetworzone, bez ziaren. Powinna być w ładnym złotym kolorze. Nie nadaje się jako samodzielna ściółka ponieważ nie wchłania wilgoci i szybko zaczyna gnić i brzydko pachnieć. Położona na żwirku drewnianym chroni łapki przed otarciami oraz sprawia, ze nieczystości spadają niżej na podściółkę, a słoma pozostaje sucha i czysta. Jest niezastąpiona w domkach stojących cały rok na dworze, szczególnie zimą. Trochę się roznosi, króliki lubią ją "układać" po swojemu i podgryzać. Moje uszaki po nałożeniu świeżej warstwy dostają głupawki :) Słoma. Źródło zdjęcia: Granulat ze słomy. To sprasowana słoma, kształtem przypomina granulat drewniany, jest może trochę grubszy. Stosuje się go w kuwecie. Malo pylący, dobrze chłonie wilgoć, jest wydajny. Niestety króliki lubią go podjadać, a to jest bardzo niebezpieczne ze względu na pęcznienie pod wpływem wilgoci, czytałam na króliczych forach o wypadkach śmiertelnych spowodowanych zjedzeniem granulatu. Granulat z ze słomy. Źródło zdjęcia: Prywatne archiwum Nuny Granulat papierowy np. Hugro. Jest robiony z papieru z odzysku czyli nie bardzo wiadomo jakiego, pachnie trochę sztucznie i pewnie to sprawiło, ze cześć bobków na początku lądowała obok kuwety. Dużą zaletą jest jego waga. Bez problemu przyniosłam do domu worek 30 litrowy. Kolor ciemno szary, mało atrakcyjny na cala klatkę, do kuwety może być. Dobrze wchłania, jest wydajny, nie rozpada się , nie pyli, minimalnie pęcznieje, nie jest zjadany, pozostaje w kuwecie, no może kilka granulek wypadnie. Godny polecenia. Granulat papierowy. Źródło zdjęcia: Prywatne archiwum Nuny Ściółka z konopi np. Vitakraft, Hugro. Robiona z wnętrza łodyg konopi, wygląda jak małe patyczki/ drzazgi. Można kupić duże opakowanie bo jest lekki. Nie plącze się w futerko i nie jest roznoszony po pokoju. Nadaje się na całą klatkę i oczywiście do samej kuwety też. Nie jest twarda, raczej przyjemna dla króliczych łapek. Zapach neutralny, nie pyli, nie wchłania za dobrze i nie absorbuje zapachu dlatego trzeba ją często wymieniać. Dobra dla króliczków z katarkiem, ponieważ nie podrażnia ukł. oddechowego. Muchy omijają tę ściółkę z daleka. Nie należy do tanich, mimo wszystko to jedna z moich ulubionych ściółek. Świetnie sprawdza się w domku na balkonie. Ściółka z konopi. Źródło zdjęcia: Prywatne archiwum Nuny Żwirek silikonowy np. Trixie. Nadaje się tylko do kuwety. Świetnie pochlania zapachy i wilgoć, nie pyli, jest antybakteryjny i bezzapachowy. Trochę grzechocze przy używaniu. Zesiusiana część zabarwia się na żółto i wtedy należy go wymienić. Myślę, ze jest to dobra alternatywa dla króliczych alergików lub królików po operacji, jeśli zostanie zaakceptowana. Żwirek silikonowy. Źródło zdjęcia: Ściółka uzupełniająca , leśna ściółka , z Holsztynu, z ziołami ,Vitakraft, JR Farm wyściółka wiejska. Składa się z grubszych wiórków, kory, ziół i listków, JR Farm ma dodatek płatków kwiatów, szyszek i kłosów zbóż w zależności od rodzaju ściółki. Ładnie pachnie i wygląda. Króliki bardzo lubią podgryzać duże kawałki kory, listki i zioła też są chętnie zjadane. Myślę, że przebieranie, kopanie i szukanie w niej to świetne zajęcie dla królika. Ściółka może zastąpić piasek w piaskownicy do kopania bądź służyć jako wierzchnia warstwa dla zwykłych trocin czy granulatu drzewnego. W samej kuwecie raczej się nie sprawdzi, z reszta nie taka jej rola. Ściółka uzupełniająca. Źródło zdjęcia: Mata dla gryzoni Hansepet, MultiFit, Hugro. Fajny pomysł , ale niestety mało praktyczny, to mata lniana lub konopiana do klatki. Jest miękka i ociepla dno klatki. Można ja przyciąć tak żeby pasowała do miejsca gdzie chcemy ja położyć. Rozmiary mat to Hansepet 25x40 Hugro i MultiFit 25x40 ,40x100 ,50x120 Na amazon można dostać taniej i różnych firm. Mata jest prosta w użytku i łatwa do usunięcia. Można ją wyrzucić na kompost. Niestety regularne stosowanie jest dosyć drogie i nie sprawdza się u królików , które nie korzystają z kuwety, szybko przemaka. Dywanik jest w dodatku chętnie zjadany , a że składa się z długich włókien połkniecie może skończyć się tragicznie. Usunęłam mocno poobgryzana mate, bałam się, ze uszaki dostana zatoru. Mata lniana. Źródło zdjęcia: Dry bed. To mata ze specjalnego materiału , który przepuszcza płyny pozostawiając suchy wierzch. Do kupienia w różnych rozmiarach i w dwóch Typach: grubszy A i cieńszy B. Wyłożyć można nim cała klatkę, transporter, półkę, kącik królika. Dobrze sprawdza się u królików , które z jakiś powodów nie mogą korzystać z kuwety (np. inkontynencja). W takim przypadku na spod klatki należy nasypać podłoże z granulatu, a na nie położyć mate. Mocz będzie wsiąkać w granulat, dry bed pozostanie suchy, wystarczy tylko sprzątnąć bobki i resztki jedzenia. Zabrudzona mate można prac w pralce na 40°, trzeba ja tylko dobrze wytrzepać lub odkurzyć. Mata dry bed. Źródło zdjęcia: Piasek. Nie nadaje się ani do kuwety ani na cała klatkę. Prawie nie absorbuje moczu ani zapachu, szybko robi się mało apetyczne błoto. Kto chce swoim uszakom sprawić duża radość może nasypać piasku do "piaskownicy" gdzie królik będzie mógł się wylegiwać, tarzać i kopać. Piasek trzeba często wymieniać bo króliki lubią się w nim załatwiać. Trzeba się też liczyć z częstym zamiataniem. Piasek kupujemy ten przeznaczony dla dzieci. Ptasi czy dla szynszyli nie nadaje się , jest z dodatkami i zbyt drobny, może trafić do układu oddechowego. Bentonit, koci żwirek zbrylający lub nie. Nie nadaje się dla uszaków, raz że drobny pyłek będzie wdychany , a dwa zjedzenie granulatu wiąże się z niebezpieczeństwem zatrucia, zatoru czy ostrego rozszerzenie żołądka. Żwirek bentonitowy. Źródło zdjęcia: ! Uwaga ! Wszystkie sprasowane granulaty pęcznieją pod wpływem wilgoci, jedzenie przez królika ściółki może doprowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych np. zatkania przewodu pokarmowego.
jak nauczyc krolika robic do kuwety